

Jeśli powiem, że nie, nie przeczytacie całego artykułu, a są aspekty, dla których warto pojechać i o tym chciałem trochę napisać. Na wstępie jednak podkreślę, że jeśli jesteśmy zainteresowani otrzymaniem kadrów, których naoglądaliśmy się sporo na różnych portalach internetowych, to nie warto, bo kadrów tych po prostu nie zrobimy.
Wszystkie struktury pól są wówczas przysłonięte wysokimi uprawami zbóż, kukurydzy lub rzepaku i zdjęcia będą mało atrakcyjne. Nawet jeśli jakieś formy terenu są widoczne, to sama kolorystyka jest fatalna – zeschła kukurydza z fragmentami powalonych przez wiatr upraw. Nie jest to zwykle idealna, bajowa żółć zbóż, choć zdarza się spotkać takowe miejsca. Nie są to również klasyczne, sielankowe krajobrazy z łanami zbóż i zielenią, a po prostu wielkoobszarowe uprawy ciągnące się aż po horyzont, w których kadrowaniu trudno doszukiwać się romantyzmu.
Można próbować jeszcze w czerwcu, kiedy to świeża wiosenna zieleń miesza się z powoli dojrzewającymi zbożami. Jedynym warunkiem otrzymania fajnych kadrów jest wówczas połączenie krajobrazu i zdjęć upraw ze zjawiskami atmosferycznymi. Niemniej jednak warto być pionierem i wybrać się na Morawy Południowe w celu poszukiwania kadrów, których nikt jeszcze nie zrobił. Będą to jedną nowe, inne ujęcia i w mniej znanych miejscówkach.
Jakie miejsca wybrać zatem latem do odwiedzenia? Jakie motywy warto fotografować? Letni wypad to będzie według mnie wyjazd typowo turystyczny. Powinniśmy wybrać miejsca, które warto odwiedzić jako turysta, i które też fajnie prezentują się na zdjęciach. Będą to właśnie te małe urocze miasteczka, takie jak: Mikulov, Sławkow u Brna, Lednice, czy chociażby Kyjov. Są to miejsca, które można fotografować z punktów widokowych o wschodzie lub zachodzie słońca. Możemy dorzucić do kadru jeszcze jakieś zjawiska atmosferyczne typu przechodzące fronty czy burze, albo zwyczajnie stworzyć proste ujęcia „pocztówkowe” z kwitnącymi kwiatami i świeżą zielenią.
Kolejnym miejscem jest Palava i okolice, czyli wapienny zrąb z winnicami i widokiem na jezioro zaporowe Nové Mlýny. Polecam odwiedzenie winnic – małych wsi, w których jest dużo niewielkich domków gdzie przechowuje się wino. Mają one swoisty urok.
Kluczowe jest poczytanie nieco o tych wszystkich miejscach, zapoznanie się z kulturą i zabytkami Moraw i nie skupianie wyłącznie na miejscówkach fotograficznych. Ja dopiero podczas trzeciego wyjazdu, chyba w 2016 roku stwierdziłem, że muszę zobaczyć coś więcej niż tylko pola. Oprócz tradycji związanych z winem i lokalnymi świętami ważne punkty na mapie Moraw Południowych to zamki, miasteczka i punkty widokowe. Szczególnie polecam nieśpieszne kręcenie się po urokliwych miasteczkach i odkrywanie ich nieznanych zakątków. Ja tak robiłem między innymi w Mikulovie, Slavkovie u Brna, czy Znojmie. Ciekawe pod kątem fotograficznym może okazać się również Brno nocą, gdzie możemy tworzyć urokliwe kompozycje w wąskich uliczka, a katedrą na dalszym planie.
Oczywiście odwiedziłbym te miejsca, w których fotografowie tradycyjnie robią zdjęcia pól, ale nie nastawiałbym się na jakieś rewelacyjne kadry. Warto je fotografować o każdej porze, żeby mieć świadomość, że pora roku jest tu najważniejsza i kultowe miejsca poza sezonem fotograficznym nieraz wyglądają mizernie.
Kolejny motyw to samotne drzewa w krajobrazie oraz krzyże lub kapliczki, również w połączeniu ze zjawiskami atmosferycznymi. Tutaj, co rzadko się zdarza na Morawach, mogą przydać się obiektywy szerokokątne, którymi złapiemy motyw rozległego krajobrazu, wraz z samotnymi drzewkami lub kapliczkami i krzyżami na rozdrożu. Obiekty tak zwanej „małej architektury sakralnej” znajdziemy praktycznie w każdej wsi, ale nie są ulokowane tak atrakcyjnie pod kątem fotograficznym, jak przykładowo w Polsce na Podlasiu, czy Roztoczu.
Kolejny motyw to pokazanie tradycji. Możemy sfotografować stare uliczki we wsiach morawskich i pokazać tradycję sadzenia różnobarwnych kwiatów przed domami, co szczególnie rzuca się w oczy wiosną. Może trafimy na lokalne tradycyjne święto, w którym tradycyjne stroje będą się idealnie komponować z barwnymi kobiercami kwiatów.
Na podsumowanie więc, jeśli jesteśmy nastawieni wyłącznie na zdjęcia, które widzimy w Internecie, to na pewno się rozczarujemy. Jeśli jednak nie byliśmy tam nigdy wcześniej lub nie odwiedziliśmy tego regionu latem – a chcemy to koniecznie zrobić – to na pewno warto wybrać się przynajmniej na weekend. Podczas wyjazdu letniego bardziej skupimy się na aspektach Moraw Południowych, które ludzie poznają, wybierając się tam turystycznie, a niekoniecznie fotograficznie.
Szymon Wójcik
CZYTAJ WIĘCEJ:
- Gdzie nocować na Morawach Południowych?
- Morawskie pola ze statywem, czy bez?
- Jaki obiektyw na Morawy Ppołudniowe?
- Latanie dronem w Austrii 2026
- Latanie dronem w Czechach 2026
- Dziedzictwo winiarskie regionu Kyjov
- Czy warto jechać latem na zdjęcia na Morawy?
- Folklor Moraw południowych
- Elektrownia jądrowa Dukovany
